Móc tak po prostu się do kogoś przytulić... Mieć dla kogo żyć, uśmiechać się.. Czemu to takie nierealne? Czemu nie mogę mieć domu, rodziny.. :(
niczyja.niepotrzebna.:( Nie umiem tak...
chociaż ciągle jeszcze jest ta odrobina optymizmu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz