Tak, tak.. w końcu się udało polecieć.. troszkę spontanicznie ale takie wypady są super.. a jeszcze jak w tych dniach jest koncert to mega... o moim pobycie w Polsce wiedzieli nieliczni więc tym bardziej była to niespodzianka dla niektórych osób... w środę wieczorem wpadłam do domu na koktajl a w piątek niespodziewanie na koncert.. koncerty w Bolesławcu są wspaniałe, więc jak pojawił się na stronie i pomyślałam, że mnie tam nie będzie to było straszne, ale udało się!! :)
niestety co dobre szybko się skończyło.. bo w sobotę miałam powrót do Londynu... ale samolot przedłużył mi pobyt w Polsce o 4godziny bo zepsuła się jakaś lampka kołowania, więc czekaliśmy na inżyniera, który przyleciał specjalnie z Londynu, bo w Polsce widać takich nie posiadają...
mam nadzieję, że wkrótce znów pojawię się w Polsce... bo zaczyna mi jej brakować...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz